Friday, 21 November 2014

Siedem cudów…

Jeśli tylko słyszymy to zdanie „ siedem cudów” od razu na myśl przychodzi nam siedem cudów współczesnego świata. Jej  tworzeniem zajęła się szwajcarska  firma New Open Word Corporation. Lista została ogłoszona 7 lipca 2007 roku w Lizbonie, na stadionie Estádio da Luz o godzinie 21:30 czasu lokalnego. Finałowe głosowanie trwało od 1 stycznia 2006 do 6 lipca 2007, w którego czasie zostało oddanych ponad 90 ml głosów. Siedmiu zwycięzców zostało wybranych w głosowaniu, które odbywało się poprzez Internet oraz telefon. Wstyd się przyznać ale z pamięci nie potrafiłabym wymienić tych okazałości, więc wspomogłam się niezastąpioną „siecią”. Na liście znajdują się: Wielki mur chiński ( 2400 km długości i wcale nie jest widoczny z księżyca ale niewątpliwie jest największą budowlą tego typu na ziemi.), Petra ( ruiny miasta w Jordanii, słynne z licznych budowli wykutych w skałach.), pomnik Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro ( ma 38 metrów, waży 35 ton!), Machu Picchu ( Najlepiej zachowane miasto Inków, znajduje się w Peru na wysokości- bagatela 2000metrów n.p.m. ), kolejny cud to Koloseum w Rzymie, no I mamy tez misto ajow w Meksyku- Chichen Itza i na końcu, jednak jakże urodziwa Tadż Mahal- indyjska świątynia, nazywana również świątynią miłości. 

Tak z grubsza prezentuje się lista owych cudów. Powstała, by niejako stać się przewodnikiem turystycznym po miejscach, które wręcz należy zobaczyć. No cóż. Fajna taka lista tylko, że mało kogo stać na to, by zwiedzić te miejsca. A i życie jakieś takie krótkie i nie każdemu po drodze. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak stworzyć listę bardziej nam przystępną i nie wymagającą zbyt wiele nakładów finansowych i wysiłku. Nazwijmy ją „ siedem cudów Roscommon”. Ostrzegam, że lista jest całkowicie subiektywna, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by każdy miał taką swoją, osobistą listę. Zaczynamy.

Na pierwszym miejscu plasuje się zamek. Jest duży, stary i dość długo otwarty. Kolejne miejsce to oczywiście moje byłe mieszkanie czyli Stone Court- plusem jest jego centralna  lokalizacja, no i w końcu był kiedyś więzieniem ( a jak wiemy nie każde miasto więzienie ma!) Numer trzy to Courthouse. Nie muszę tego tłumaczyć, nadmienię tylko, że poprawność polityczna musi być. Ładne drzewka przy nim rosną i blisko policja, więc i bezpiecznie. Kolejny na liście jest ( i tu można się zacząć śmiać) roscommoński przystanek autobusowy. No cóż- mijam go codziennie idąc do pracy i dla mnie jest bardzo ważny, bo gdy go widzę to już wiem, że do celu niedaleko. W spisie tym nie może zabraknąć oczywiście parku otaczającego zamek a właściwie  chodzi mi bardziej o kaczki. Jednak trudno umieścić je pomiędzy budowlami, no i ani stare nie są za bardzo, ani niektóre też urodą nie grzeszą. Jednak były, są i pewnie będą więc miejsce im się należy ( jako nieodłączny element tegoż parku). No tak i prawie dobrnęliśmy do końca a tu jeszcze tyle fajnych rzeczy zostało. Aby nie przedłużać szóstym cudem miasta Roscommon niech zostanie ławka przed Stone Cortem. ( walczyła o bycie na liście z budynkiem mojej pracy, jednak nie mogę pozwolić sobie na  krypto reklamę ) Ławeczka jest w przyjemnym miejscu, w miarę wygodna. Chyba każdy mieszkaniec Roscommon na niej kiedyś siedział, więc może służyć jako symbol jedności. Oj ale poważnie zabrzmiało. A miało być na wesoło. A siódmy cud niech pozostanie moją słodką tajemnicą

Jak więc widzicie cuda się zdarzają, nawet w Roscommon, trzeba tylko dobrze się rozejrzeć i nie wymagać za wiele.